Wywiad z prof. dr hab. inż. Wiesławem Bujakowskim

Jakie widzi Pan szanse wzrostu udziału energii odnawialnej w bilansie energetycznym Polski do 2030 roku?

Oceniam, że szanse wzrostu udziału energii odnawialnej; jako całości w bilansie; są raczej niewielkie, bo obecnie są na poziomie 13%. Plan, żeby uzyskać 20% w 2020 roku jest moim zdaniem trudny do wykonania. Przykładowo, rozwój energetyki wiatrowej jest wstrzymany a wydaje się, że wręcz będziemy likwidować istniejące już elektrownie wiatrowe. Obecnie w taj dziedzinie zainstalowane jest około 6,5 GW mocy, a według najnowszych informacji Ministerstwa Energii w 2040 roku ma być tylko około 0,8 GW i to głównie z terenów morskich a więc generalnie z nowych instalacji. Analizując te dane, wygląda na to, że blisko 90% istniejących urządzeń trzeba byłoby zlikwidować.

 

Sądzi Pan, że to będzie opłacalne? Najpierw pieniące zostały wydane na to, żeby  je uruchomić, a teraz okazuje się, że zostaną zlikwidowane. Czy istnieją jakieś przesłanki, że dalszy rozwój elektrowni wiatrowych jest nieopłacalny?

Ewidentnie obecnie rządzący nie promują energetyki wiatrowej. To już wiedzieliśmy z wcześniejszych rozporządzeń, czy dokumentów formalnych. Wyeliminowano duży obszar kraju, praktycznie 90% spod możliwości zabudowy elektrowniami wiatrowymi, ponieważ generalnie mówiąc taki teren musi być wolny od zabudowań mieszkalnych. To jest decyzja dotycząca przyszłości. Energetyka wiatrowa to jest bardzo złożony problem. Wiele jest na „za”, wiele „przeciw”. Czy ona jest opłacalna to jest druga rzecz. Polityka państwo musi uwzględniać wszystkie te elementy. Ponadto w aktualnych założeniach polityki energetycznej praktycznie brak informacji o rozwoju energetyki wodnej. Znajdziemy natomiast informacje o planach rozwoju energetyki jądrowej. Od 2033 roku mają być oddawane systematycznie bloki o mocy po kilka megawatów. W pewnym zakresie energia z elektrowni jądrowych zabezpieczy nasze potrzeby i co ważne jest to czysta energia. Patrząc z perspektywy czasu na dotychczasowy wzrost udziału energii odnawialnej, widzimy, że jest on bardzo wolny. Jak wspomniałem, obecnie jest na poziome 13%. Raczej będzie powolny ale miejmy nadzieję, że systematycznie będzie wzrastał. Udział OZE powinien moim zdaniem być w bilansie energetycznym Polski na poziomie średnio europejskim 25-30%. Ale jest to bardzo trudne do osiągnięcia przy obecnie przyjętych założeniach politycznych.

 

Co Pan sądzi o energii geotermalnej? Czy ten kierunek jest dobry? Ma jakieś szanse rozwoju?

Odnośnie energii geotermalnej można poruszyć kilka aspektów. Obecnie w bilansie energetycznym mamy około 0,2 % energii z tych źródeł. Rząd uruchomił kilka programów wspierających, między innymi dofinansowania odwiertów badawczych w nowych lokalizacjach. Jest to bardzo cenna inicjatywa. Musimy sobie jednak zdawać sprawę, że szereg odwiertów już istnieje w Polsce, które czekają na następny krok. Potrzebne są środki, na zagospodarowanie tych zasobów i uruchomienie produkcji energii. W rządowym programie dotacyjnym wskazanych jest około 10 nowych lokalizacji na wykonanie otworów badawczych. Wiele z nich nie budzi wątpliwości ale niektóre z nich są wątpliwe. Niestety nie znane są opinie osób/zespołów oceniających złożone wnioski. W mojej ocenie niektóre z tych lokalizacji od strony zasobowej są obarczone bardzo dużym ryzykiem nieuzyskania takich parametrów; zwłaszcza wydajności eksploatacyjnej/chłonnej,  które byłyby przydatne energetycznie i efektywne komercyjnie. Po drugie są też uwzględnione lokalizacje wiejskie, w których nie ma sieci ciepłowniczych. Nawet gdyby tam były zasoby, to trzeba wykonać drugi odwiert, bo zwykle to jest solanka, którą trzeba zatłoczyć. Później, żeby dostarczyć ciepło do odbiorców, trzeba wykonać rurociąg, a z doświadczenia wiemy jak to jest skomplikowane. To są ogromne koszty,które wpływać będą na cenę energii u odbiorców. Małe miejscowości, co rozumiemy jako małych odbiorców energii,praktycznie najprawdopodobniej nie będą w stanie pokryć tych kosztów. Obawiam się, że to mogą być kolejne lokalizacje z otworami, które nie pracują w pełni. Dostarczą one informacji geologicznych i być może będą funkcjonowały przy bardzo małych wydajnościach, na przykład do celów balneologicznych, ale to nie jest cel energetyczny, który jest celem rządzących. Mam wątpliwości czy tą drogą uda się wyraźnie zwiększyć udział geotermii w bilansie energetycznym. Brakuje też spójnego systemu finansowania od wykonania pierwszego odwiertu, do dostarczenia ciepła do odbiorcy.

 

Czyli to jest taka główna przeszkoda w szerokim wykorzystaniu tej energii?

Tak, brakuje sprawnego całościowego systemu finansowania uwzględniającego główne dwa elementy tj;  ryzyko geologiczne uzyskania żądanych parametrów geotermalnych złoża i możliwości jego dostarczenia i konsumpcji przez odbiorcę ciepła.

Drugą według mnie bardzo istotną przeszkodą szerokiego wykorzystania energii geotermalnej jest niedostosowanie parametrów złożowych, głównie temperatury wód złożowych, do parametrów wymaganych przez sieci ciepłownicze. Najpowszechniejsze temperatury wód geotermalnych w naszym kraju wynoszą 30-60oC i aby były efektywnie zagospodarowane w szerokim udziale, powinny współpracować z niskotemperaturowymi odbiorcami energii. Warto byłoby promować politykę zmierzającą do modyfikacji systemów grzewczych u odbiorcy ciepła w kierunku obniżenia wymaganej temperatury jego zasilania.

 

Jakie inne przeszkody mógłby Pan jeszcze podać?

Przeszkodą jest również brak systemu ubezpieczeń odwiertów na etapie ich wykonywania i później funkcjonowania. Tego typu systemy działają w wielu krajach i to jest bardzo dobra i sprawdzona metoda. Ciągle ogromnym problemem jest też brak wystarczająco profesjonalnej wiedzy na temat zasobów naturalnych wód geotermalnych. Jest wiele firm/osób, które wydają nie w pełni profesjonale oceny. Zwłaszcza dotyczy to ocen wydawanych przez osoby, które nie są geologami ani hydrogeologami. Te informację często sieją zamęt i w efekcie przynoszą szkodę problematyce. Są ludzie, który słysząc takie informacje, odnoszą się do całego problemu przesadnie optymistycznie lub bardzo krytycznie. Wiele osób też nie wie, że energia geotermalna może być ekonomicznie sensowna, zwłaszcza na etapie funkcjonowania, a ceny za jednostkę ciepła w zakładach geotermalnych są na poziomie; a niekiedy niższe; od cen pochodzących z gazu ziemnego. Jednakże nie można tych danych uznawać za obowiązujące we wszystkich lokalizacjach.

 

 

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *