Wywiad z Panem Wiktorem Warchałowskim

Wywiad z Panem Wiktorem Warchałowskim, Airly

 

Skąd wziął się pomysł na Airly? Co skłoniło Was do zajęcia się tematyką powietrza?

Wszystko zaczęło się pod koniec 2015 roku. Szukaliśmy – często na sali wykładowej przy okazji zajęć z fizyki kwantowej – wraz ze znajomymi ze studiów pomysłu na siebie. Mieliśmy różne plany, ale wiedzieliśmy jedno – nie chcieliśmy iść do pracy w korporacji, gdzieś, gdzie nie ma się realnego wpływu na kształt tej organizacji. Pozostanie na uczelni też nie wchodziło w grę. Próbowaliśmy różnych podejść, rozwiązań. Zastanawialiśmy się nad czymś, co może w realny sposób rozwiązać jakiś problem. Jednym z takich problemów było to, że nie wiemy, czym tak naprawdę oddychamy. Ja i jeden ze współzałożycieli Airly postanowiliśmy wziąć udział w maratonie biegowym Cracovia Maraton. Nie mieliśmy informacji o tym, jaki jest stan powietrza koło nas – najbliższa stacja położona była kilka kilometrów od naszych mieszkań. Stworzyliśmy więc małe urządzenie, które monitoruje zanieczyszczenie powietrza.

Airly obecnie to system  umożliwiający monitoring stanu powietrza. Czy zawsze tak to wyglądało? Do kogo i dlaczego akurat do tej grupy kierujecie swoją ofertę? Jak wygląda Wasza współpraca z samorządami?

Nie. Na początku był tylko pomiar, ale on sam nie daje użytkownikowi tak naprawdę nic. Myśleliśmy o urządzeniu dla konsumentów, takim, które można postawić sobie na parapecie. Ale też – kto kupiłby sprzęt, który pokazałby mu, że jest źle? Zwłaszcza że jak każda elektronika nie jest on najtańszy. Logiczniej byłoby kupić po prostu oczyszczacz powietrza. Musieliśmy zmienić więc nasze podejście do produktu, odkryć model biznesowy na nowo.

Zdecydowaliśmy więc, że skierujemy się do miast i samorządów, zwłaszcza tych, które mają problemy z powietrzem – takie miasto też musi mieć wskaźniki, które pokażą im te dane, w dodatku będzie mogło – za pomocą aplikacji – pokazać je także mieszkańcom. Nie mówimy więc już o tym, że Airly to urządzenia czy sensory – to po prostu kompleksowy system. Sieć, która monitoruje jakość powietrza w czasie rzeczywistym, cała platforma połączona z aplikacją www i mobilną. Jednostki samorządu terytorialnego bardzo chętnie odpowiadają na potrzeby mieszkańców. Brak informacji o jakości powietrza był głównym problemem jednego z naszych pierwszych klientów – podkrakowskiej gminy Zielonki. Nie mieli możliwości monitorować jakości swojego powietrza, a wiedzieli, że nie jest najlepiej. Nasz produkt nie był wtedy jeszcze gotowy, ale zaprezentowaliśmy im swoje rozwiązanie – wizję, która kiełkowała w głowach czwórki studentów. Gmina nam zaufała, stworzyliśmy dla nich 42 urządzenia, czyli powstała bardzo gęsta sieć. Dzięki temu mogli podjąć działania rozwiązujące ten problem – wiedzieli, w których miejscach mieszkańcy emitują więcej zanieczyszczeń.

W tym momencie mamy blisko 1500 urządzeń w ponad 120 gminach i miastach Polski. Polskie gminy i miasta chętnie wspierają innowacyjność oraz kompleksowe rozwiązania technologiczne, które mogą przyczynić się do poprawy jakości życia nas wszystkich.

Ze studenckiego start-upu w krótkim czasie urośliście do firmy rozpoznawalnej na rynku. Jakie wyznaczyliście sobie cele rozwoju na najbliższe miesiące i lata? Czy w przyszłości planujecie ekspansję zagraniczną?

Prognozy dotyczące sprzedaży naszego produktu są dla nas bardzo optymistyczne. W najbliższych latach planujemy stworzenie gęstej sieci naszych sensorów na terenie całej Polski, a także wyjście z naszym produktem na rynki zagraniczne. Obecnie prowadzimy już rozmowy z potencjalnymi zagranicznymi partnerami. W najbliższych miesiącach pojawią się nasze czujniki poza granicami Polski.

Czy Kraków to dobre miejsce na powstanie start-upu?

Jak najbardziej! Kraków to miejsce ze świetnym ekosystemem dla tworzenia start-upów. Jest tu wykwalifikowana kadra pracowników (studenci AGH, PK, UEK i UJ) oraz są stworzone odpowiednie warunki do inwestowania (prężnie działające strefy ekonomiczne). Trzeba również zaznaczyć dostęp do doświadczonych osób, które osiągnęły sukces w biznesie, mentorów czy funduszy inwestycyjnych.

Czym jest dla Was start-up? Czy innowacja to dla Was klucz do sukcesu?

Najbardziej rozpowszechnioną definicję stworzył Steve Blank – autor „Podręcznika budowy startupu”. Według niego start-up to tymczasowa organizacja, która poszukuje rentownego, skalowalnego i powtarzalnego modelu biznesowego. Dla mnie start-up to przedsięwzięcie technologiczne, które cechuje się wykładniczym wzrostem i skalowalnością rozwiązania z – bardzo często – nietypowym modelem biznesowym.

Jak wygląda konkurencja wśród aplikacji smogowych w Polsce?

Na rynku istnieje kilka projektów, które tworzą własne czujniki – dedykowane do wewnątrz czy urządzenia mobilne (np. Origin lub Xiaomi). Wiem, że niektóre z nich tworzą nawet platformy www, na których można obserwować wskazania różnych urządzeń. Żadne z nich nie dba jednak o miejsce instalacji i rzetelność prezentowanych informacji. Jeśli chodzi o aplikacje mobilne – na rynku jest bardzo dostępnych, które korzystają z danych Państwowego Monitoringu Środowiska. Naszą przewagą jest uzupełnienie tej sieci o własną infrastrukturę, co zwiększa dokładność prezentowanych informacji.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o Airly, zapraszamy na https://airly.eu/pl/

 

Opracowanie: Magdalena Peszko-Doktor

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *