Wywiad z Panem Jackiem Krajem

Wywiad z Panem Jackiem Krajem, Ekofiber Kraków

jacek-krajW jaki sposób ocieplanie budynków może przełożyć się na wzrost efektywności energetycznej?

Przyjrzyjmy się naszemu budynkowi. Z reguły jest on chlubą właściciela, a otoczenie jest schludne i zadbane. Na pozór wszystko jest w najlepszym porządku. Jeżeli zastanowimy się nad tym, jakie są drogi ucieczki ciepła, okaże się jednak, że nie wszystko w naszym domu jest wykonane prawidłowo.

Domy, w których mieszkamy budowane były w różnym okresie, zgodnie z normami, które wówczas obowiązywały. Były one bardzo różne, ale jak na dzisiejsze standardy na pewno zbyt liberalne. Im budynek starszy, tym gorzej – ponieważ podczas budowy obowiązywały archaiczne normatywy, nie mające nic wspólnego z oszczędnością energii. 20- 30 lat temu surowce energetyczne były śmiesznie tanie, co nie skłaniało do ich oszczędności, zarówno użytkowników, jak i projektantów. Powstawały wówczas masowo domy, które pod względem termoizolacji były jakby żywcem przeniesione z innej, znacznie cieplejszej strefy klimatycznej.

Drugą podstawową bolączką ówczesnego (a częściowo i współczesnego) budownictwa, była budowa domów tak zwaną „metodą gospodarczą”. Inwestorzy prywatni, nie dysponujący z reguły zasobami finansowymi, pozwalającymi zatrudnić wyspecjalizowaną firmę budowlaną, zlecali prowadzenie budowy różnej maści „brygadom budowlanym”, rekrutującym się z fachowców niewiadomego pochodzenia i zawodu, których wiedza budowlana ograniczała się często do… dobrych chęci. Ponieważ ze względu na liberalne przepisy, kontrola budowy była czysto symboliczna, powstawały budynki obarczone mnóstwem błędów budowlanych, z których do najczęstszych zalicza się źle wykonaną izolację termiczną.

W efekcie jesteśmy niejednokrotnie zmuszeni do płacenia bardzo dużych sum za ogrzewanie naszych domów. Zaczynamy się wówczas zastanawiać, jak ten stan poprawić.

Z reguły na pierwszy ogień idą ściany i okna. Docieplenie ścian grubą warstwą styropianu i wymiana nieszczelnych okien na ciepłe okna nowej generacji, aczkolwiek bardzo kosztowne- przynoszą znaczną poprawę. Dopiero wówczas zaczynamy się zastanawiać, czy aby przez dach nie ucieka nam zbyt dużo ciepła.

Tymczasem z ekonomicznego punktu widzenia, kolejność działań termorenowacyjnych powinna być dokładnie odwrotna!

Zwrot nakładów poniesionych na docieplenie ścian i wymianę okien następuje po co najmniej siedmiu latach. Natomiast zwrot nakładów na docieplenie stropów lub stropodachów następuje już po dwóch sezonach grzewczych, w formie zmniejszonych opłat za ogrzewanie!

Tu często zadajemy sobie pytanie: no dobrze, ale jak to zrobić? Przecież docieplenie dachu wymaga rozbiórki jego pokrycia, co na pewno jest nie tylko kosztowne, ale niesie za sobą często konieczność demontażu (i niejednokrotnie wymiany) rynien i obróbek blacharskich, a także stwarza niebezpieczeństwo przecieków.

davW jaki więc sposób możemy wykonać takie prace?

Wykonać docieplenie za pomocą wdmuchania granulatu celulozowego np. Ekofiber lub VestaEco.

Są to materiały izolacyjne produkowane na bazie naturalnych surowców. W procesie przetwarzania makulatury odzyskuje się włókno celulozowe, które poddaje się mineralizacji związkami boru. Tak przetworzone włókna celulozowe stają się doskonałym materiałem izolacyjnym, posiadającym niejako „przy okazji” szereg innych, bardzo cennych w budownictwie właściwości.

Granulaty celulozowe, dzięki temu, że zawierają od 85 do 92% powietrza, mają doskonałe parametry cieplne, stawiające go w rzędzie najlepszych materiałów izolacyjnych. Współczimg_20171207_125001ynnik przewodzenia ciepła  wynosi 0,039- 0,041 W/m⁰K. Włókna celulozy będące głównym składnikiem granulatów mają bardzo cenną właściwość „oddychania”. Polega ona na wchłanianiu lub odparowywaniu nadmiaru wilgoci w zależności od wilgotności i temperatury wewnątrz i na zewnątrz pomieszczenia. Dzięki temu ściany i stropy izolowane granulatami celulozowymi działają jak bufor regulujący wilgotność pomieszczenia.

Czy wełna mineralna to już przeżytek technologiczny czy nadal warto ją stosować w budownictwie?

W latach siedemdziesiątych w budownictwie szkieletowym mieszkańcy Skandynawii stosowali w ścianach i stropach izolację z waty szklanej lub wełny mineralnej, przed wilgocią zabezpieczając się poprzez stosowanie bariery dyfuzyjnej z folii paroszczelnej. Wśród mieszkańców tak wykonanych budynków nasiliło się gwałtownie występowanie alergii, będących skutkiem mieszkania w domach przypominających szczelnie zamknięte puszki. Skłoniło to projektantów do poszukiwania innych, bardziej przyjaznych dla zdrowia sposobów konstruowania ścian i stropów. Rozwiązaniem tych problemów okazały się „oddychające ściany”. Zamiast ocieplać ściany i stropy watą lub wełną mineralną, zaczęto stosować Ekofiber, który dzięki swojej właściwości „oddychania” nie wymagał stosowania paroizolacji.

Jakie materiały izolacyjne są jeszcze stosowane do ocieplania budynków?

Do celów ociepleniowych w budownictwie najczęściej wykorzystuje się następujące materiały izolacyjne:

  1. Styropian
  2. Styrodur ( polistyren ekstrudowany )
  3. Wełna mineralna i jej odmiany np. granulat
  4. Granulat celulozowy
  5. Pianka poliuretanowa – zarówno w formie gotowych wyrobów jak i preparatu do wstrzykiwania
  6. Pianka PIR
  7. Pianki z tworzyw sztucznych np. z polietylenu
  8. Keramzyt
  9. Szkło piankowe

Każdy z powyższych materiałów ma pewne unikalne właściwości, które determinują sposób jego wykorzystania. I tak np. pianka poliuretanowa najlepiej sprawdzi się przy osadzaniu drzwi i okien, styrodur jest niezastąpiony przy izolacji fundamentów w wykopie, a izolacja z giętkiej pianki polietylenowej najlepiej sprawdza się przy izolacji rur w budynku. Natomiast do izolacji dachów i stropów, zwłaszcza w konstrukcji drewnianej, najlepszym wyborem jest granulat celulozowy.

Co z palnością materiałów wykonanych z celulozy?

Materiał izolacyjny na bazie celulozy budzi zrozumiałe obawy o to, czy nie jest łatwopalny. Okazuje się, że dzięki impregnacji związkami boru granulat zyskuje znakomite właściwości ognioodporne. Ekofiber spala się, a właściwie zwęgla w stosunkowo niskiej temperaturze.

Według badań wykonanych na Politechnice Świętokrzyskiej, wewnątrz próbki prażonej płomieniem palnika o temperaturze 1600⁰ C temperatura po upływie 30 min. wynosiła 64⁰C, a po upływie 60 min. wynosiła 140⁰C. Nie wydzielają się przy tym żadne trujące opary.

Według badań Nordiska Ekofiber NEF AB wykonanych w Szwecji, podczas pożaru temperatura za warstwą Ekofibru o grubości 15 cm po upływie godziny nie przekracza 95⁰ C !

Jak widać granulaty celulozowe posiadają nie tylko znakomitą odporność na ogień, ale zapobiegają rozprzestrzenianiu się pożaru. Chronią one również konstrukcję budynku, gdyż samozapłon drewna następuje powyżej 200⁰C, natomiast stal staje się plastyczna w temperaturze ponad 300⁰ C.

Materiały celulozowe wydają się świetnym rozwiązaniem. Co jeszcze wyróżnia je od materiałów dociepleniowych występujących w budownictwie?

Kolejną cenną właściwością granulatów powstających z recyklingu makulatury jest jego odporność na grzyby, pleśnie i próchnicę. Związki boru użyte do impregnacji celulozy są przecież podstawowym składnikiem większości preparatów grzybobójczych. Nic więc dziwnego, że stosowane przez nas granulaty posiadają te właściwości. Nie tylko one same są odporne na zagrzybienie, ale chronią również drewniane elementy konstrukcji budynku przed zgubnym wpływem wilgoci, nie dopuszczając do rozwoju grzybów i procesów gnilnych. Mało tego, granulaty celulozowe są  w stanie zahamować rozwój grzyba w starych konstrukcjach drewnianych ! Dzieje się to dwutorowo: związki boru działając powierzchniowo nie dopuszczają do rozwoju grzyba, a granulat wchłania wilgoć z drewna osuszając go, przez co grzyby tracą dogodne do rozwoju warunki. Są to więc materiały szczególnie zalecane do izolacji starych dachów i poddaszy, pozwalający uchronić starą, będącą w nienajlepszym stanie więźbę dachową przed całkowitą degradacją przez grzyby.

I wreszcie cecha, którą granulaty celulozowe biją na głowę konkurencyjne materiały izolacyjne – jest nią sposób montażu. Ze względu na to, że są to materiały sypkie, do ich układania na budowie została opracowana specjalna technologia. Materiał jest dostarczany z fabryki w workach, w stanie silnie sprasowanym. Na budowie granulat jest wsypywany do specjalnego agregatu, w którym następuje jego rozdrobnienie i wymieszanie z powietrzem, a następnie zespół dmuchaw wtłacza tak przygotowaną mieszankę do elastycznego węża, którym jest ona przetłaczana na miejsce montażu. Daje to możliwość wykonania skutecznej izolacji nie tylko wszędzie tam, gdzie stosuje się tradycyjne materiały, takie jak wełna mineralna lub styropian czy pianka, ale również w miejscach trudnodostępnych, gdzie zastosowanie tradycyjnych metod nie wchodzi w rachubę. Prawidłowa izolacja ciasnych i niedostępnych przestrzeni np. na łączeniach kilku elementów więźby dachowej nie stanowi problemu – granulat celulozowy wtłoczony pod ciśnieniem dokładnie je wypełni. Również wspomniane na wstępie docieplenie nieprawidłowo zaizolowanych stropodachów staje się przy użyciu granulatów możliwe, bez konieczności całkowitego demontażu pokrycia dachowego. Po wykuciu stosunkowo niewielkich otworów w połaci dachowej (które po zakończeniu robót są zabezpieczane, a pokrycie uzupełniane), materiał jest rozścielany równą warstwą w przestrzeni stropodachu, docierając we wszystkie trudno dostępne zakamarki. Granulaty celulozowe również doskonale nadaje się do ocieplenia ścian zewnętrznych z „pustką powietrzną”, kolejnej pozostałości z czasów, kiedy normy cieplne dopuszczały rozwiązania, które dzisiaj ze względu na koszty ogrzewania są nie do przyjęcia. Wykonywanie robót z użyciem granulatów celulozowych nie jest ograniczone żadnymi warunkami pogodowymi – istnieje możliwość wykonania izolacji nawet w czasie mrozów.

Jak widać granulaty celulozowe z recyklingu makulatury gazetowej ze względu na swoje właściwości są produktem, który powinien zająć czołowe miejsce wśród materiałów izolacyjnych i jest godny polecenia zarówno projektantom jak i inwestorom.

Kilka razy wspominał Pan o tym, że materiały te pochodzą z recyklingu makulatury gazetowej. Oznacza to, że również są bardzo ekologiczne.

Dokładnie tak. Poprzez docieplanie budynków ograniczamy ich zapotrzebowanie na energię niezbędną do ich ogrzania w zimie lub ochłodzenia w lecie, to również przetwarzamy makulaturę gazetową.

Do produkcji granulatów celulozowych wykorzystuje się sole boru, związki glinu oraz makulaturę gazetową, z której odzyskiwane jest włókno celulozowe.

Zużycie energii przy produkcji granulatów wynosi około 5 kWh/m3 gotowego produktu, a przy produkcji wełny mineralnej 180 kWh/m3.Z powyższych danych wynika,że produkcja granulatów jest bardzo energooszczędna.

Materiał pakowany jest w worki papierowe po 14-15 kg i zagęszczany do około 120kg/m3, co daje duże oszczędności przy transporcie.

Więcej informacji http://ekofiberkrakow.pl/

 

Opracowanie: Magdalena Peszko-Doktor

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *