Wywiad z dr inż. Stanisławem Tokarskim

Wywiad z dr inż. Stanisławem Tokarskim

 

Panie doktorze, jak Pan uważa, jaka jest rola energetyki węglowej w ujęciu bilansu energetycznego do 2030 roku?

Do roku 2030, jeżeli chodzi o Polski miks energetyczny, udział węgla zbyt wiele się nie zmieni. Wynika to z długiego cyklu inwestycji i długiego cyklu zmiany technologii wytwarzania energii elektrycznej. Nawet jeżeli uwzględnimy, że inwestycje w źródła odnawialne są trochę szybsze w rozumieniu realizacji samych projektów inwestycyjnych. To oznacza, że zgodnie z projektem polityki energetycznej, który został przedstawiony przez Ministra Energii, należy spodziewać się, że 60% węgla w miksie energetycznym; to jest realna wartość; będzie raczej utrzymana, niż będzie mogła być zmieniona w istotny sposób.

Jak Pan uważa, czy można, i jak można wzmocnić udział energii odnawialnej w bilansie do 2030 roku?

Globalnym trendem, w który weszliśmy jest zamiana energetyki emisyjnej, opartej o paliwa kopalne na energetykę mniej emisyjną i nieemisyjną, głównie odnawialną. Chyba każdy zgodził by się ze stwierdzeniem, że gdyby było to dzisiaj możliwe, to nikomu by nie przeszkadzało, gdybyśmy wykorzystywali tylko energię ze słońca, wiatru i wody i zaprzestali spalania surowców energetycznych. Całe nasze zapotrzebowanie roczne na energię na świecie; nie tylko elektryczną, ale w ogóle energię; słońce zapewnia w ciągu niecałej godziny. Proszę sobie wyobrazić jaki jest ogromny potencjał słońca. Niezależnie od systemu aukcyjnego wspierającego rozwój energetyki odnawialnej, instrumentem, który mógłby być wykorzystany do inicjowania, czy rozwoju tak zwanej energetyki obywatelskiej stała by się ulga-ę podatkowa, dla tych którzy wybudują na dachu swojego domu instalację fotowoltaiczną odpowiadającą mocowo zapotrzebowaniu na energię elektryczną zużywaną przez gospodarstwo domowe.. Nakłady na instalację o mocy kilku kilowatów plus magazyn energii mogły by być odliczone od przychodów przed opodatkowaniem i przeznaczone na pierwszy 1000 MW na dachach w fotowoltaice z magazynem energii. Trzymam kciuki i bardzo mocno postuluję do decydentów, żeby tak zrobili. Wierzę w to, że jest to racjonalne i możliwe..

Jak więc walczyć z zanieczyszczeniem powietrza powstającymi podczas spalania węgla?

Mam dosyć prostą receptę na to, chociaż zdaję sobie sprawę, że jej wdrożenie może nie być łatwe.Możemy przyjąć, że w elektrowniach i elektrociepłowniach potrafimy spalać węgiel w sposób nie powodujący tzw.niskiej emisji.. Normy emisyjne, zgodnie z nowymi wymogami tzw. konkluzji BAT są tak restrykcyjne, że czasami spaliny pochodzące z procesu produkcji energii są czystsze niż powietrze na ulicy, którą idziemy wzniecając kurz naszymi butami. Gdyby teraz przesunąć węgiel, który spalamy w domach do elektrowni, elektrociepłowni, wyprodukować tam ciepło, wyprodukować energię elektryczną i przyjąć taką zasadę, że w nowobudowanych domach wprowadza się zakaz zabudowy pieców na paliwa stałe kopalne, a źródłem zaopatrzenia w ciepło mogą być tylko układy nieemisyjne lub małoemisyjne jak ciepło sieciowe, gaz, biomasa, energia elektryczna i pozostałe. Zgodnie z planami zaopatrzenia w ciepło w miastach czy gminach, każdy kto budowałby dom szedłby do urzędu i najpierw otrzymywał informację, czy jest możliwy dostęp do ciepła sieciowego wyprodukowanego w elektrociepłowni. Jeżeli nie ma to następnym krokiem wyboru jest gaz, który jest z punktu widzenia smogu, niskiej emisji, jest paliwem czystym. Następnym źródłem wyboru są różnego rodzaju hybrydowe systemy; też nie wykluczałbym używania biomasy do spalania. Zgodnie ze standardami, bo mamy wiele gospodarstw, które mają dostęp do lasu, do drewna. Zwłaszcza w gminach wiejskich to jest konieczne. Natomiast ostatnim elementem wyboru jest energia elektryczna. Żeby tą energię, która wyprodukujemy z węgla przesuniętego z pieców domowych do elektrowni, elektrociepłowni, dostarczyć po specjalnej taryfie antysmogowej, tak by koszt ogrzewania ciepłem sieciowym, gazem i energią elektryczną; po tej specjalnej taryfie; był porównywalny. Nie jest to utopia.Taka taryfa została wprowadzona przez Ministerstwo Energii w roku ubiegłym. Wymaga ona pewnych korekt, a także wprowadzenia rekompensaty dla ogrzewających energią elektryczną rosnących kosztów uprawnień do emisji CO2. Taka rekompensata może pochodzić ze środków uzyskanych ze zbycia uprawnień do emisji przez Rząd i jest zgodna z polityką klimatyczną UE.

Czyli krótko idea jest taka, że nie rezygnując z węgla, przesuwamy go do elektrowni, elektrociepłowni, grzejemy ciepłem systemowym, gazem, biomasą, innymi hybrydowymi układami i energią elektryczną po taryfie antysmogowej, takiej, żeby zapewnić koszty ogrzewania po porównywalnej cenie w wymienionych technologiach.

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *