Od upraw w garażu do kosmicznych, samowystarczalnych technologii bio-żywności?

Marlena Stefaniuk, Kamil Jasiński AKWARIA-DEKORACJE-OGRODY sp. z o.o.

Wiadomo, że rośliny w domu to lepsze powietrze i samopoczucie, ale mniej osób już wie, że można uprawiać rośliny bez ziemi.

Marlena Stefaniuk: Tak, to prawda. Dzięki odrobinie wyobraźni, wodzie i dodatku odżywek mineralnych można uprawiać w domu nie tylko kwiaty, ale też warzywa, owoce, zioła czy kiełki. Jest to już dawno poznana technologia popularnie nazywana hydroponiką.

Kamil Jasiński: Przewagą tej metody nad tradycyjną uprawą jest fakt, że prowadzimy ją w kontrolowanych warunkach, stosując ustaloną dawką nawozów, a także nie dotyczą nas problemy z podlewaniem. Technologia hydroponiczna to świetne pole dla domowych doświadczeń, ale pozostaje raczej ciekawostką niż realnym produktem. Jednak to się może wkrótce zmienić!

Przy okazji hodowli ryb akwariowych, opracowaliście instalację akwaponiczną (połączenie hodowli ryb oraz hydroponiki) z domowym recyklingiem bioodpadów. Trzy rewolucyjne eko-technologie w jednym miejscu?

MS: Tak!

KJ: Instalacja posiada zalety tradycyjnej hydroponiki, ale dodatkowo woda akwariowa to świetne źródło nawozu dla roślin. Zawiera azot, fosfor, potas, kwasy humusowe, pożyteczną mikroflorę, a wiec podstawowe składniki odżywcze dla roślin. Dzięki tej synergii nie potrzeba już dodatkowych sztucznych makro-nawozów, a akwarium jest zawsze czyste i nie wymaga podmian wody. To generuje oszczędności i potęguje wartość ekologiczną.

To chyba jeszcze nie wszystkie zalety Waszego systemu?

KJ: Naszym celem było dodanie do systemu efektu przetwarzania domowych bioodpadów i generowanie dodatkowego nawozu dla roślin, przez utylizację śmieci organicznych wytwarzanych w domu. Innymi słowy, nie wynosimy bio-śmieci, bo są „konsumowane” w domu do uprawy ulubionych roślin. Nawet uparty przeciwnik segregowania w końcu zauważy, że wyrzucając bioodpady, pozbawia się w rzeczywistości energii i możliwości jej zagospodarowania na własny użytek, a jeszcze musi za to zapłacić!

Czy jednak popularyzacja domowych instalacji dla uprawy własnej bio-żywności, hodowla ryb z powtórnym zagospodarowaniem wody oraz domowy system przetwarzania bioodpadów do postaci nawozu to samotna inicjatywa?

KJ: Zmniejszenie zużycia wody to nie tylko ciekawa alternatywa, ale i nasz obowiązek względem planety, a uprawy domowe w miastach to priorytetowy postulat niedawnego szczytu ONZ.

A czy może być to konkurencja dla tradycyjnego systemu centralnej zbiórki bioodpadów?

KJ: Absolutnie nie, Warszawska dzielnica Praga Południe wspiera inicjatywę, a instalacja to na razie eksperyment, który pokazuje jak w jeden prosty sposób rozwiązywać kilka podstawowych problemów cywilizacyjnych na raz! Zagospodarowanie odpadów i produkcja własnej bio-żywności to na razie innowacyjny eksperyment, ale niedługo prawdopodobnie konieczność.

Na razie instalacja przede wszystkim edukuje i promuje idee segregowania odpadów, samodzielności i samowystarczalności oraz zachęca do eksperymentów z botaniką, wodą, kompostowaniem. Instalacja działa najbardziej efektywniej w skali kilku gospodarstw domowych, a tam jest niewyczerpalne pole dla działań społecznej integracji i rekreacji przy eko-projektach. Zamknięty obieg biomasy w gospodarce cyrkulacyjnej i działania zgodne z ideą Zero Waste to dziś wymóg jaki stawia nam Europa.

MS: Akwarystyka może być praktyczną nauką o małych zamkniętych ekosystemach, zwierzętach, roślinach wodnych, fizyce, chemii i biologii, a to narzędzia do wprowadzenia wiedzy do sfery eksperymentów, które mogą kiedyś uratować świat.

Wasza firma AKWARIA-DEKORACJE-OGRODY sp. z o.o. działa od stycznia 2016 roku, ale Wasze doświadczenia z ekosystemami akwariowymi sięgają znacznie dalej, bo jeszcze ubiegłego wieku

MS: Na początku chcieliśmy zapewnić hodowanym rybom doskonałe warunki, zbliżone do naturalnych.

KJ: Obecnie cały obieg wody w hodowli , dzięki współpracy naukowców z Szkoły głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Uniwersytetu Warszawskiego został zaprojektowany tak, aby woda była oczyszczana przez naturalne właściwości filtrujące roślin, a pasze dla zwierząt są produkowane na miejscu jako efekt uboczny procesów przetwarzania odpadów.

Czy to już wszystko?

MS i KJ: Nie (śmiech)

KJ: Dzięki odzyskowi ciepła i magazynowaniu energii maksymalizujemy efektywność energetyczną budynku, w którym mieści się hodowla. To futurystyczne dzieło to przyszłościowa jednostka przedsiębiorstwa działającego w gospodarce cyrkulacyjnej w obiegu zamkniętym, od osiedli po choćby projekty dla misji kosmicznych…

Czy można chcieć czegoś więcej?

MS: Cały czas eksperymentujemy z podniesieniem efektywności filtracji wody i technologiami recyklingu, ale i eksperymentujemy również w tematyce pożytecznych mikroorganizmów oczyszczających środowisko.

Dziękuję za fascynującą rozmowę i życzę powodzenia!

Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *